PRZEGLĄD PRASY: Od 1 kwietnia banki mogą przechowywać dane o kliencie przez 12 lat. Niestety, klienci, którym bank odmówi kredytu, w dalszym ciągu nie mają szans dowiedzieć się, dlaczego instytucja odrzuciła ich wniosek. - pisze Gazeta Prawna.
Do tej pory okres, w którym banki mogły przetrzymywać dane o klientach dotychczas wynosił pięć lat. Teraz wzrósł do dwunastu. Zmianą jest także konieczność uzyskania zgody klienta na przetwarzanie jego danych. W praktyce banki nie będą mieć z tym problemów. Po prostu dodadzą nową rubrykę do formularza.
Gorzej z rzeczywistymi ułatwieniami dla kredytobiorców. Jak podaje "Gazeta Prawna" jedno z najbardziej denerwujących klientów rozwiązań, tajemnica na temat przyczyn odrzucenia wniosku będzie nadal obowiązywać.
- Przepis, który nakłada obowiązek przedstawienia wyjaśnienia w sprawie dokonanej przez bank oceny zdolności kredytowej dotyczy tylko klienta, który ma status przedsiębiorcy - tłumaczy cytowany przez "GP" Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich.
Jedynym dostępnym dla przeciętnego człowieka sposobem na sprawdzenie jak wygląda w oczach bankowych analityków jest sprawdzenie swojego dossier w Biurze Informacji Kredytowej. Raz na 6 miesięcy taki raport można otrzymać bezpłatnie, po wypełnieniu wniosku, który dostępny jest w biurze obsługi klienta lub na stronie internetowej BIK, a następnie złożyć osobiście lub wysłać listem poleconym. Jeśli uznamy, że informacje o nas są nieprawdziwe, musimy się zwrócić do banku, z którego pochodzą, bo tylko tam mogą być skorygowane lub zaktualizowane.
W bazie BIK-u jest 35,5 mln informacji o 16 mln Polaków, którzy korzystali z bankowych kredytów.
źródło: gazeta.pl